page contents
Kanga kantor giełda 2

Tydzień od 28 września do 4 października 2026 r. nie przyniósł jeszcze jednoznacznego wybicia całego rynku kryptowalut, ale przyniósł kilka bardzo ważnych sygnałów. Bitcoin rozpoczął październik od próby odzyskania impetu, Ethereum zachowywało się wyraźnie słabiej, a inwestorzy ponownie zaczęli zwracać uwagę na napływy do funduszy ETF.

Jednocześnie rynek otrzymał bardzo słabe dane z amerykańskiego rynku pracy, co zmieniło oczekiwania dotyczące kolejnych decyzji Rezerwy Federalnej. Do tego doszły nowe propozycje regulacyjne SEC, problemy bezpieczeństwa na rynku kryptowalut oraz coraz większe różnice pomiędzy Bitcoinem, Ethereum i altcoinami.

Według danych Bankier.pl na początku 4 października Bitcoin kosztował około 84,8 tys. USD, a Ethereum około 2,69 tys. USD.

Bitcoin: odbicie, ale jeszcze nie pełne wybicie

Bitcoin wszedł w ostatni tydzień września pod presją. 28 i 29 września kurs schodził w okolice 83 tys. USD, a inwestorzy obawiali się przede wszystkim wzrostu rentowności amerykańskich obligacji i utrzymania restrykcyjnej polityki Fed.

29 września CoinDesk zwracał uwagę, że BTC testował dolną część wcześniejszego przedziału konsolidacji, a zejście poniżej 80 tys. USD mogłoby stać się ważnym sygnałem pogorszenia sytuacji technicznej.

Sytuacja zmieniła się pod koniec tygodnia.

Bitcoin najpierw odzyskał 85 tys. USD, następnie przebił 86 tys. USD, a po publikacji słabych danych z amerykańskiego rynku pracy chwilowo zbliżył się do 87 tys. USD.

Dane U.S. Bureau of Labor Statistics pokazały, że we wrześniu w USA utworzono zaledwie 29 tys. miejsc pracy, podczas gdy stopa bezrobocia wyniosła 4,2%. Co istotne, wcześniejsze dane za lipiec i sierpień zostały dodatkowo zrewidowane w dół.

Dlaczego słaby rynek pracy może pomagać Bitcoinowi?

Mechanizm jest stosunkowo prosty.

Słabsza gospodarka może zwiększać presję na Fed, aby nie kontynuował podwyżek stóp, a w przyszłości rozważył bardziej łagodną politykę pieniężną.

Niższe stopy procentowe oznaczają potencjalnie:

  • tańszy pieniądz,
  • większą płynność,
  • niższą atrakcyjność gotówki i obligacji,
  • większą skłonność do podejmowania ryzyka,
  • potencjalnie większy popyt na aktywa takie jak Bitcoin.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że BTC musi rosnąć. Problemem pozostaje inflacja.

Fed pozostaje jednym z największych ryzyk dla rynku

We wrześniu Rezerwa Federalna podniosła przedział stopy funduszy federalnych o 25 punktów bazowych do 3,75–4,00%. Była to pierwsza podwyżka od lipca 2023 r.

Decyzję można sprawdzić w oficjalnym komunikacie Federal Reserve.

To tworzy dla kryptowalut bardzo nietypowe środowisko.

Z jednej strony słabsze dane gospodarcze zwiększają nadzieje na łagodniejszą politykę Fed. Z drugiej strony inflacja pozostaje problemem, a rentowności obligacji amerykańskich były bardzo wysokie.

Dlatego Bitcoin może w najbliższych tygodniach reagować bardzo mocno na zależność:

inflacja → rentowności obligacji → oczekiwania dotyczące Fed → dolar → apetyt na ryzyko → BTC.

To właśnie dlatego dane makroekonomiczne stały się obecnie niemal równie ważne dla rynku kryptowalut jak dane on-chain.

„Uptober” rozpoczął się, ale rynek nie dostał jeszcze pełnego sygnału hossy

Październik od lat ma wśród kryptowalutowych inwestorów reputację dobrego miesiąca.

W branży funkcjonuje określenie „Uptober”, czyli oczekiwanie, że Bitcoin i pozostałe kryptowaluty będą w październiku rosły.

Problem w tym, że historia nie daje gwarancji.

Decrypt zwracał uwagę, że Bitcoin zakończył wrzesień wzrostem, ale jednocześnie na początku października znajdował się nadal poniżej ważnych poziomów technicznych.

Dlatego bardziej interesujące od samego hasła „Uptober” jest pytanie:

Czy Bitcoin będzie w stanie utrzymać się powyżej 85–87 tys. USD i następnie zaatakować 90 tys. USD?

To może być jeden z najważniejszych testów rynku w pierwszej połowie października.

ETF-y: instytucje nadal są zainteresowane Bitcoinem

Jednym z najważniejszych elementów układanki pozostają amerykańskie spot ETF-y na Bitcoina.

Według danych przywoływanych w tym tygodniu przez media branżowe, ETF-y Bitcoin zanotowały w III kwartale około 6,34 mld USD napływów.

Decrypt wskazywał na znaczenie napływów do produktów inwestycyjnych opartych na Bitcoinie.

To bardzo ważna informacja.

Bitcoin coraz bardziej przypomina aktywo, do którego ekspozycję można uzyskać nie tylko poprzez giełdy kryptowalutowe, ale również przez tradycyjny rynek finansowy.

Jednocześnie trzeba zachować ostrożność.

Napływy do ETF-ów nie oznaczają, że każdego dnia inwestorzy instytucjonalni kupują BTC bez względu na cenę. Widać okresy dużych napływów, ale również dni odpływów.

Dlatego ważniejszy jest trend kilku tygodni, a nie pojedynczy dzień.

Ethereum pozostaje znacznie słabsze od Bitcoina

To jedna z najważniejszych różnic widocznych w ostatnich dniach.

W okresie 28 września – 2 października Bitcoin zyskał około 1,2%, natomiast Ethereum straciło około 0,8%.

Jeszcze ciekawszy jest obraz rynku ETF.

Ethereum miało wcześniej bardzo mocny tydzień z napływem około 690 mln USD, po czym pojawiły się trzy kolejne dni odpływów.

Informacje dotyczące przepływów do ETF-ów Ethereum analizował m.in. 247WallSt.

To może oznaczać kilka rzeczy.

Po pierwsze, inwestorzy instytucjonalni mogą obecnie preferować BTC jako prostszy zakład na cały rynek kryptowalut.

Po drugie, Ethereum musi ponownie przekonać rynek, że jego fundamenty i rozwój ekosystemu uzasadniają wycenę względem Bitcoina.

Po trzecie, część kapitału może po prostu rotować między BTC, ETH i wybranymi altcoinami.

Dlatego w październiku bardzo ciekawa będzie obserwacja relacji BTC/ETH.

Solana: wcześniejszy entuzjazm wyraźnie osłabł

Ciekawy sygnał pojawił się również w przypadku Solany.

Fundusze ETF związane z Solaną przyciągnęły w tygodniu zakończonym 2 października zaledwie około 2,4 mln USD, podczas gdy tydzień wcześniej napływy wyniosły około 188 mln USD.

Tak dużą różnicę analizował 247WallSt.

Nie musi ona oznaczać odwrócenia długoterminowego trendu, ale pokazuje, jak szybko potrafi zmienić się apetyt inwestorów na ryzyko.

Rynek kryptowalut coraz bardziej przypomina system, w którym kapitał instytucjonalny może bardzo szybko przepływać pomiędzy poszczególnymi segmentami.

Altcoiny: rynek nie rośnie równomiernie

W przypadku altcoinów sytuacja jest jeszcze bardziej złożona.

28 września Bitcoin i Ethereum spadały, podczas gdy niektóre mniejsze projekty notowały bardzo silne wzrosty. BeInCrypto wskazywało między innymi na Quant oraz XDC Network.

To pokazuje, że rynek nie znajduje się w klasycznej fazie, w której „wszystko rośnie”.

Kapitał jest selektywny.

Możemy więc obserwować jednocześnie:

  • BTC ↑
  • ETH ↔ / ↓
  • wybrane altcoiny ↑↑
  • inne altcoiny ↓

To charakterystyczne dla rynku, który nadal poszukuje kierunku.

Bitcoin kontra altcoiny – ważna jest dominacja BTC

Pod koniec tygodnia zwracano uwagę na powrót dominacji Bitcoina w okolice 60%.

Dominacja BTC jest jednym z ważniejszych wskaźników pozwalających ocenić przepływ kapitału pomiędzy Bitcoinem a pozostałą częścią rynku.

Jeżeli dominacja BTC rośnie, oznacza to zazwyczaj, że Bitcoin przyciąga relatywnie więcej kapitału niż pozostała część rynku.

Jeżeli natomiast dominacja zaczyna wyraźnie spadać przy jednoczesnym wzroście kapitalizacji całego rynku, może to być sygnał rozpoczęcia silniejszej rotacji kapitału do altcoinów.

Na początku października nie ma jeszcze wystarczających dowodów, aby mówić o pełnoprawnym „altseason”.

Regulacje: SEC robi kolejny krok w stronę rynku kryptowalut

Bardzo ważnym wydarzeniem tygodnia była propozycja SEC dotycząca zasad przechowywania aktywów kryptowalutowych.

1 października SEC zaproponowała nowe regulacje dotyczące custody kryptowalut przez doradców inwestycyjnych oraz regulowane fundusze.

Szczegóły propozycji dostępne są w oficjalnym dokumencie U.S. Securities and Exchange Commission.

To może mieć długoterminowe znaczenie dla rynku.

Jeżeli tradycyjne instytucje finansowe otrzymają bardziej przejrzyste zasady dotyczące przechowywania aktywów cyfrowych, może to ułatwić dalszą instytucjonalizację kryptowalut.

To nie jest jeszcze obowiązujące prawo. Jest to jednak kolejny sygnał, że kryptowaluty są coraz mocniej integrowane z tradycyjnym systemem finansowym.

Bezpieczeństwo pozostaje ogromnym problemem

Nie można analizować tego tygodnia bez wspomnienia o incydentach bezpieczeństwa.

W centrum uwagi pozostawały konsekwencje ataku na Bitget, w wyniku którego skradziono aktywa o wartości szacowanej na około 387 mln USD.

Według doniesień późniejsze działania hakerów obejmowały między innymi przemieszczanie skradzionych środków oraz wykorzystanie prywatnych pul Zcash.

Informacje dotyczące sytuacji analizował m.in. Forex Club.

To ważne z punktu widzenia całego rynku.

Każdy duży hack przypomina inwestorom, że:

  • giełda nie jest tym samym co własny portfel,
  • ryzyko technologiczne pozostaje bardzo wysokie,
  • smart kontrakty mogą zawierać podatności,
  • bezpieczeństwo infrastruktury jest równie ważne jak analiza ceny.

W tym tygodniu pojawił się również exploit związany z NEAR Intents, w wyniku którego skradziono około 3,8 mln USD; później środki zostały odzyskane.

Ethereum traci jeden z projektów Layer-2

Kolejnym sygnałem, który warto obserwować, była informacja o wygaszaniu projektu Blast, który wcześniej był jednym z większych Ethereum Layer-2.

To pokazuje drugą stronę rozwoju ekosystemu Ethereum.

Nie każdy projekt Layer-2 przetrwa.

Rynek zaczyna więc coraz bardziej selekcjonować projekty pod względem:

  • realnego wykorzystania,
  • przychodów,
  • aktywności użytkowników,
  • bezpieczeństwa,
  • kosztów infrastruktury,
  • wartości ekonomicznej tokena.

To może być zdrowy proces dla całego sektora, choć krótkoterminowo oznacza większą zmienność.

Co może wydarzyć się w najbliższych tygodniach?

Rynek kryptowalut znajduje się obecnie w punkcie, w którym makroekonomia i przepływy kapitału mogą być ważniejsze od klasycznych narracji kryptowalutowych.

Najważniejsze będą cztery elementy.

1. Bitcoin musi utrzymać strefę 82–85 tys. USD

Utrzymanie tego obszaru będzie działało na korzyść strony popytowej.

Powrót poniżej 80 tys. USD byłby znacznie bardziej niepokojącym sygnałem.

2. BTC musi pokonać 87–90 tys. USD

To strefa, która może zdecydować, czy obecne odbicie przejdzie w większy ruch wzrostowy.

Trwałe wybicie 90 tys. USD mogłoby przyciągnąć nowych kupujących i zwiększyć zainteresowanie mediów oraz inwestorów detalicznych.

3. ETF-y powinny nadal przyciągać kapitał

Jeżeli napływy do Bitcoin ETF będą utrzymywały się przez kolejne tygodnie, będzie to jeden z najmocniejszych argumentów fundamentalnych dla BTC.

4. Fed pozostaje największym ryzykiem

Jeżeli inflacja ponownie zacznie zaskakiwać w górę, rentowności obligacji mogą wzrosnąć, a oczekiwania na obniżki stóp mogą zostać odsunięte.

Dla Bitcoina byłby to potencjalnie niekorzystny scenariusz.

Czy rozpoczyna się kolejna fala hossy?

Jeszcze nie można tego jednoznacznie przesądzić.

Obecnie mamy kilka argumentów przemawiających za dalszym wzrostem:

  • Bitcoin utrzymuje się znacznie powyżej 80 tys. USD,
  • ETF-y nadal generują popyt,
  • III kwartał był dla BTC bardzo mocny,
  • słabe dane z rynku pracy mogą ograniczać presję na dalsze podwyżki Fed,
  • regulacje w USA stają się bardziej uporządkowane,
  • październik historycznie często sprzyjał Bitcoinowi.

Jednocześnie mamy również istotne zagrożenia:

  • wysokie rentowności obligacji,
  • nadal podwyższoną inflację,
  • możliwość utrzymania restrykcyjnej polityki Fed,
  • słabsze zachowanie Ethereum,
  • nierównomierne zachowanie altcoinów,
  • liczne incydenty bezpieczeństwa,
  • dużą zmienność rynku instrumentów pochodnych.

Dlatego obecny rynek bardziej przypomina walkę o potwierdzenie kolejnego impulsu wzrostowego niż już rozpoczętą, bezwarunkową hossę.

Najważniejszy wniosek dla inwestorów

Tydzień 28.09–04.10.2026 pokazuje bardzo wyraźnie, że Bitcoin przestał być rynkiem działającym w oderwaniu od światowej gospodarki.

Dzisiaj trzeba jednocześnie obserwować:

Bitcoin → ETF-y → Fed → obligacje USA → inflację → dolara → dane z rynku pracy → regulacje → przepływy kapitału → bezpieczeństwo giełd.

I właśnie dlatego październik może być jednym z najważniejszych miesięcy dla rynku kryptowalut w całym IV kwartale.

Jeżeli BTC utrzyma strefę 82–85 tys. USD i jednocześnie napływy do ETF-ów pozostaną dodatnie, scenariusz ponownego ataku na 90 tys. USD będzie coraz bardziej prawdopodobny.

Jeżeli natomiast rentowności obligacji ponownie mocno wzrosną, Fed pozostanie jastrzębi, a Bitcoin straci 80 tys. USD, rynek może wejść w znacznie głębszą korektę.

Październik dopiero się rozpoczął. I tym razem najważniejsze pytanie nie brzmi „czy będzie Uptober?”, ale „czy Bitcoin znajdzie wystarczająco dużo kapitału, aby przełamać kolejną dużą barierę cenową?”.

Uwaga: Materiał ma charakter informacyjny i analityczny. Nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej ani porady finansowej. Rynek kryptowalut charakteryzuje się wysoką zmiennością i ryzykiem utraty kapitału.


Źródła informacji

KURS CRYPTO